Nowe zasady żywienia w szkołach 2026. Co zmienia się w posiłkach roślinnych?
Nowe zasady żywienia w szkołach 2026 obowiązują od 1 września również w przedszkolach. Co najmniej raz w tygodniu w ramach obiadu ma pojawić się potrawa na bazie nasion roślin strączkowych bez dodatku produktów odzwierzęcych. Czy to znaczy, że dzieci będą przez to głodne albo że posiłki staną się mniej wartościowe? Nie. Sama obecność mięsa nie decyduje o tym, czy posiłek jest prawidłowo zbilansowany.
Dla rodziców dzieci na dietach roślinnych jest tu kilka naprawdę ważnych zmian, które chciałabym poruszyć w tym wpisie.
Do tej pory ustalenie zwykłego obiadu dla dziecka, które nie je mięsa albo żadnych produktów odzwierzęcych, potrafiło wymagać wielu rozmów z placówką. Czasem rodzice po prostu codziennie przynosili własne jedzenie, co było frustrujące i wymagało dużo samozaparcia.
Teraz po raz pierwszy tak wyraźnie pojawiają się w przepisach potrawy na bazie nasion roślin strączkowych, roślinne alternatywy dla dzieci niespożywających produktów odzwierzęcych oraz wymagania dotyczące napojów roślinnych i zamienników produktów mlecznych. To niesamowita zmiana!
Najważniejsze informacje o nowych zasadach żywienia w szkołach 2026
Dla rodziców dzieci na dietach roślinnych ważne są przede wszystkim te zmiany:
- w określonych modelach żywienia co najmniej raz w tygodniu w ramach obiadu ma pojawić się potrawa przygotowana na bazie nasion roślin strączkowych bez dodatku produktów odzwierzęcych;
- dla osób niespożywających produktów odzwierzęcych przewidziano alternatywne potrawy roślinne;
- napoje roślinne i roślinne alternatywy produktów mlecznych mają spełniać konkretne kryteria dotyczące fortyfikacji, zawartości cukrów i substancji słodzących;
- żywienie ma pokrywać zapotrzebowanie danej grupy wiekowej na energię oraz podstawowe składniki odżywcze: białko, węglowodany i tłuszcze.
I od razu rozdzielę dwie rzeczy, które w dyskusji są często mieszane. Cotygodniowa potrawa ze strączków dotyczy standardowego jadłospisu. Alternatywna potrawa roślinna dotyczy natomiast dzieci, które nie spożywają produktów odzwierzęcych. Nie jest to zamiana mięsa i ryby na posiłki roślinne dla wszystkich dzieci.
Zacznijmy od tego, kogo dotyczą nowe zasady żywienia w szkołach od 2026?
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 r. dotyczy żywienia zbiorowego i sprzedaży żywności w jednostkach systemu oświaty. Obejmuje między innymi przedszkola, inne formy wychowania przedszkolnego oraz szkoły, w tym licea i technika. W oficjalnych wyjaśnieniach NCEZ wskazano wyjątki dotyczące szkół dla dorosłych, branżowych szkół II stopnia i szkół policealnych.
Zakres wymagań zmienia się w zależności od liczby posiłków w placówce. Jak to będzie wyglądać?
Rozporządzenie inaczej opisuje żywienie całodzienne lub obejmujące co najmniej trzy wskazane posiłki, inaczej sam obiad, a niektórych modeli nie reguluje równie dokładnie.
Żywienie całodzienne albo co najmniej śniadanie, obiad i podwieczorek
W tym modelu rozporządzenie określa zarówno tygodniowy układ obiadów, jak i część wymagań dotyczących całego jadłospisu. Obejmuje to między innymi mięso, ryby, potrawę ze strączków, warzywa i owoce, produkty zbożowe, porcje mleka lub ich roślinne zamienniki oraz sposób przygotowywania potraw.
Przy trzech posiłkach, czyli śniadaniu, obiedzie i podwieczorku, pojawia się również konkretny próg energetyczny. Te trzy posiłki powinny łącznie dostarczać średnio co najmniej 70%, ale nie więcej niż 75% całodziennego zapotrzebowania energetycznego. Ocenia się to na podstawie jadłospisu dekadowego, czyli z dziesięciu dni.
Gdy szkoła wydaje wyłącznie obiad
Szkoła lub inna placówka wydająca tylko obiad także podlega wymaganiom dotyczącym tygodniowego układu obiadów. W tym modelu obiad ma uwzględniać alternatywną potrawę roślinną dla osób niespożywających produktów odzwierzęcych, w szczególności na bazie nasion roślin strączkowych.
Obiad jednodaniowy w formie drugiego dania powinien dostarczać średnio 20% całodziennego zapotrzebowania energetycznego, a obiad dwudaniowy 30%. Tutaj również liczy się średnia z dziesięciu dni, a nie wartość jednego wybranego posiłku.
Gdy szkoła wydaje dwa posiłki – na przykład śniadanie i obiad
Przy dwóch posiłkach przepisy nie wprowadzają takiego samego szczegółowego układu jak w przypadku żywienia całodziennego, trzech wskazanych posiłków albo samego obiadu. Opublikowane FAQ NCEZ również nie rozstrzyga dokładnie tego wariantu.
Taka placówka nadal ma obowiązek spełniać ogólne wymagania dotyczące pokrycia zapotrzebowania na energię i podstawowe składniki odżywcze, korzystania z odpowiednich grup produktów oraz przygotowywania potraw. Przepisy nie określają jednak dla tego modelu tak szczegółowych obowiązków jak dla pozostałych wariantów.
Wyświetl ten post na Instagramie
Jak ma wyglądać tygodniowy układ obiadów w szkołach i przedszkolach?
W żywieniu całodziennym, przy co najmniej trzech wskazanych posiłkach oraz w placówkach podających wyłącznie obiad w ciągu tygodnia mają pojawić się:
- dwa obiady z porcją mięsa przygotowaną z mięsa świeżego;
- co najmniej jeden obiad z porcją ryby;
- co najmniej jedna potrawa przygotowana na bazie nasion roślin strączkowych bez produktów odzwierzęcych w ramach obiadu;
- pozostały posiłek bezmięsny, który może zawierać inne produkty odzwierzęce.
Czyli podsumowując, w standardowym pięciodniowym tygodniu szkolnym mięso ma pojawić się dwa razy. Przy obiedzie dwudaniowym układ nie zawsze będzie jednak tak prosty, ponieważ wymagania mogą się na siebie nakładać.
Zupa z soczewicy przygotowana bez produktów odzwierzęcych może spełnić wymóg cotygodniowej potrawy ze strączków, nawet jeżeli drugie danie zawiera mięso. Ten sam obiad realizuje wtedy wymóg potrawy ze strączków i liczy się jako jeden z dwóch obiadów z porcją mięsa.
Zapis o strączkach nie oznacza zatem całego roślinnego obiadu dla wszystkich dzieci. Tak samo trzeba czytać zapis dotyczący ryby. Porcja ryby jest elementem podstawowego jadłospisu, a dziecko niespożywające produktów odzwierzęcych powinno w tym dniu otrzymać odpowiednią alternatywę roślinną.
Co zmienia się dla dziecka, które nie je produktów odzwierzęcych?
W dni, kiedy w ramach obiadu szkolnego podawane są mięso, ryba albo potrawa zawierająca inne produkty odzwierzęce, dziecko niespożywające tych produktów może otrzymać alternatywę roślinną. Nie ma potrzeby przynoszenia zaświadczenia od lekarza o diecie roślinnej. Wystarczy ten fakt ustalić z placówką. Dla rodziców, którzy dotąd codziennie dostarczali własne jedzenie, ma to bardzo praktyczne znaczenie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Co oznacza alternatywna potrawa roślinna i co mają do tego strączki?
W rozporządzeniu użyto sformułowania „alternatywna potrawa roślinna, w szczególności na bazie nasion roślin strączkowych”. Co to oznacza? Strączki zostały wskazane jako ważna baza, dzięki czemu obiady mogą być lepiej zbilansowane.
Jak mogłyby wyglądać takie posiłki oparte na nasionach straczkowych:
Zapis o cotygodniowej potrawie na bazie nasion roślin strączkowych dotyczy obiadu dla całej grupy. Dla dzieci niespożywających produktów odzwierzęcych przepisy przewidują natomiast „alternatywną potrawę roślinną, w szczególności na bazie nasion roślin strączkowych”.
Przepisy nie podają jednej obowiązkowej receptury i nie wymagają, aby każda alternatywna potrawa zawierała tofu albo strączki. Mimo to myślę, że sformułowanie „w szczególności na bazie nasion roślin strączkowych” może nakierować osoby przygotowujące posiłki właśnie na strączki. To może pomóc w lepszym bilansowaniu roślinnych obiadów.
Do nasion roślin strączkowych zaliczają się między innymi:
- fasola, w tym biała, czerwona i czarna;
- soja oraz edamame, czyli niedojrzałe nasiona soi;
- soczewica;
- groch;
- ciecierzyca;
- bób.
Fasolka szparagowa, groszek cukrowy i zielony groszek są w tym kontekście traktowane jako warzywny składnik posiłku. Samo dodanie zielonego groszku do potrawy nie realizuje więc wymogu dotyczącego dania na bazie nasion roślin strączkowych. Fasolka szparagowa nie zawiera też tyle białka co nasiona fasoli. Sama nazwa może po prostu mylić.
Jeżeli na talerzu są kotlet, ziemniaki i surówka, po zabraniu kotleta ziemniaki i surówka nadal pozostają dodatkami. Jako dietetyczka nie traktowałabym ich jako potrawy, która rzeczywiście zastępuje główny element posiłku.
Jak mogłyby wyglądać takie zamiany?
- klopsiki z soczewicy lub tofu podane z ziemniakami i surówką zamiast klopsików mięsnych;
- gulasz lub potrawka z ciecierzycy, fasoli albo tofu z kaszą i warzywami zamiast ryby;
- makaron z sosem na bazie czerwonej soczewicy lub granulatu sojowego zamiast makaronu z sosem mięsnym;
- chili sin carne;
- zupa, której podstawą jest soczewica, groch lub fasola, podana z pieczywem i odpowiednim dodatkiem tłuszczu;
- pasta z fasoli lub ciecierzycy podana z pieczywem i warzywami.
Rozporządzenie nie określa minimalnej ilości białka w pojedynczej alternatywnej potrawie. Nie podaje też minimalnej ilości ani procentowego udziału strączków w potrawie na ich bazie. Jeżeli jednak widzę w jadłospisie określenie „potrawa na bazie strączków”, oczekiwałabym, że strączki rzeczywiście będą jej podstawą, a nie tylko niewielkim dodatkiem. To jest już moja ocena jako dietetyczki, ponieważ sam akt prawny nie wyznacza konkretnego progu.
Przepisy wymagają natomiast, aby całe żywienie odpowiadało zapotrzebowaniu dzieci na energię i podstawowe składniki odżywcze. Do oceny takiego dania potrzebne są więc jego skład, porcja oraz to, co dziecko otrzymuje w kolejnych dniach.
O tym, jak przygotowywać strączki i co może poprawić ich tolerancję, pisałam szerzej w artykule Jak gotować strączki?. Jeśli szukasz konkretnych pomysłów na obiad, na blogu znajdziesz też dal z czerwonej soczewicy i zupę krem z dyni i buraka z czerwoną soczewicą.
Więcej pomysłów zebrałam w e-booku Sposób na strączki + 14-dniowy jadłospis. Znajdziesz w nim 46 roślinnych przepisów, część o przygotowywaniu i stopniowym wprowadzaniu strączków oraz przykładowy jadłospis.
Czy dziecko będzie głodne, jeżeli w obiedzie pojawią się strączki?
Pełnowartościowości posiłku nie definiuje obecność mięsa. Liczy się to, czy posiłek dostarcza odpowiedniej ilości energii i składników odżywczych. Rozporządzenie również wymaga, aby żywienie pokrywało zapotrzebowanie na energię i podstawowe składniki odżywcze zgodnie z aktualnymi normami dla danej grupy wiekowej.
Ponadto polskie dzieci jedzą naprawdę sporo mięsa i naprawdę mało nasion roślin strączkowych. W ogólnopolskim badaniu dzieci w wieku 3-9 lat 85% dzieci jadło drób kilka razy w tygodniu, a ponad 70% wieprzowinę od jednego do trzech razy w tygodniu. Tymczasem u ponad połowy dzieci strączki pojawiały się najwyżej kilka razy w miesiącu.
Dlatego wprowadzenie jednej potrawy ze strączków tygodniowo trudno interpretować jako zagrożenie. Jest to raczej zwiększenie obecności produktów, które dotąd u wielu dzieci pojawiały się sporadycznie.
Co z żelazem?
To składnik, na który trzeba zwracać uwagę, ale jedna potrawa ze strączków w tygodniu nie oznacza automatycznie większego ryzyka niedoboru. Strączki też są źródłem żelaza, a liczy się to, jak zaplanowany jest cały jadłospis.
A co z argumentem, że dzieci będą głodne albo posiłki będą miały gorszą jakość?
Tutaj warto spojrzeć na Francję, bo oni już to sprawdzili w praktyce. Od 2019 roku w szkołach co najmniej raz w tygodniu podawany jest cały posiłek bez mięsa i ryb, czyli rozwiązanie idące dalej niż polski zapis. Francuska agencja bezpieczeństwa żywności oceniła, że dobrze zbilansowany taki posiłek może uczestniczyć w pokrywaniu potrzeb żywieniowych dzieci bez pogarszania jakości ich diety.
I nie skończyło się to masowym omijaniem stołówek. 93% respondentów z francuskich placówek deklarowało, że zmiana nie wpłynęła na frekwencję.
Potrawa na bazie nasion roślin strączkowych
Co najmniej raz w tygodniu w ramach obiadu ma pojawić się potrawa przygotowana na bazie nasion roślin strączkowych bez dodatku produktów odzwierzęcych. Powinna być częścią jadłospisu całej grupy.
Do nasion roślin strączkowych zaliczają się między innymi:
- fasola, w tym biała, czerwona i czarna;
- soja oraz edamame, czyli niedojrzałe nasiona soi;
- soczewica;
- groch;
- ciecierzyca;
- bób.
Fasolka szparagowa, groszek cukrowy i zielony groszek są w tym kontekście traktowane jako warzywny składnik posiłku. Samo dodanie zielonego groszku do potrawy nie realizuje więc wymogu dotyczącego dania na bazie nasion roślin strączkowych.
W jadłospisie może się pojawić sos z czerwonej soczewicy, gulasz z fasoli lub ciecierzycy, chili sin carne, zupa na bazie grochu albo soczewicy, kotleciki ze strączków, pasta z fasoli lub ciecierzycy albo potrawa z tofu, które jest produktem sojowym.
O tym, jak przygotowywać strączki i co może poprawić ich tolerancję, pisałam szerzej w artykule Jak gotować strączki?. Jeśli szukasz konkretnych pomysłów na obiad, na blogu znajdziesz też dal z czerwonej soczewicy i zupę krem z dyni i buraka z czerwoną soczewicą.
Więcej pomysłów zebrałam w e-booku Sposób na strączki + 14-dniowy jadłospis. Znajdziesz w nim 46 roślinnych przepisów, część o przygotowywaniu i stopniowym wprowadzaniu strączków oraz przykładowy jadłospis.
Przepisy nie określają minimalnej ilości ani procentowego udziału strączków w takiej potrawie. Jeżeli jednak widzę w jadłospisie określenie „potrawa na bazie strączków”, oczekiwałabym, że strączki rzeczywiście będą jej podstawą, a nie tylko niewielkim dodatkiem.
Napoje roślinne i roślinne alternatywy produktów mlecznych
Dużo nieporozumień dotyczy też napojów roślinnych. Po internecie latają hasła, że mleko ma być nimi zastępowane, albo że dzieci będą dostawać wodę z owsem w szkołac… Więc wyjaśniam: nowe przepisy nie nakazują zastępowania mleka napojami roślinnymi wszystkim dzieciom. Mleko i produkty mleczne nadal są uwzględnione w rozporządzeniu.
W żywieniu całodziennym albo modelu obejmującym co najmniej śniadanie, obiad i podwieczorek rozporządzenie wymaga co najmniej dwóch porcji mleka lub produktów mlecznych dziennie. Obie porcje mogą zostać zastąpione odpowiednimi napojami roślinnymi lub roślinnymi alternatywami produktów mlecznych. Takie produkty mają być wzbogacone co najmniej w wapń i witaminę B12. Mogą być przygotowane między innymi na bazie zbóż, soi, ryżu, orzechów, migdałów albo nasion roślin strączkowych.
Nie mogą zawierać więcej niż 10 g cukrów w 100 g lub 100 ml produktu gotowego do spożycia ani dodatku substancji słodzących. Chodzi o cukry ogółem podane w tabeli wartości odżywczej, a nie wyłącznie o cukier dodany. Osobny, ogólny limit dotyczy napojów przygotowywanych na miejscu: mogą zawierać nie więcej niż 5 g cukrów dodanych w 250 ml gotowego napoju.
Fortyfikacja wapniem i witaminą B12 jest kryterium minimalnym. Napój sojowy, owsiany, ryżowy i migdałowy mogą wyraźnie różnić się zawartością białka, energii i pozostałych składników. Jeżeli taki produkt regularnie zastępuje mleko lub jogurt, oceniam konkretny skład i porcję, a nie tylko obecność wapnia i witaminy B12 na etykiecie.
Warzywa, produkty pełnoziarniste i sposób przygotowania posiłków
Nowe zasady nie dotyczą wyłącznie mięsa, strączków i napojów roślinnych. Przy żywieniu całodziennym lub obejmującym co najmniej śniadanie, obiad i podwieczorek warzywa albo owoce mają pojawiać się w każdym posiłku, a warzyw powinno być więcej niż owoców. W śniadaniu, obiedzie i kolacji mają pojawiać się także produkty zbożowe, w tym pełnoziarniste. W obiedzie porcję produktu zbożowego można zastąpić ziemniakami.
Nie oznacza to, że każde drugie danie musi być wytrawne. W oficjalnych wyjaśnieniach pojawia się przykład obiadu, w którym po zupie warzywnej podawane jest słodkie danie z owocami.
Warto też zwrócić uwagę na produkty pełnoziarniste. Sam fakt, że w jadłospisie pojawia się pieczywo, makaron czy kasza, nie oznacza jeszcze, że jest to produkt z pełnego ziarna.
Rozporządzenie obejmuje także sposób przygotowywania posiłków. Zupy, sosy i potrawy mają powstawać z naturalnych składników, bez koncentratów spożywczych poza koncentratami z naturalnych składników. Co najmniej dwa razy w tygodniu zupy mają być przygotowywane na wywarach warzywnych.
Od poniedziałku do piątku można podawać nie więcej niż dwie porcje potraw smażonych. Do smażenia mają być używane rafinowany olej rzepakowy lub oliwa z oliwek. Woda jest wskazana jako napój preferowany. Przepisy odnoszą się również do sezonowości oraz, jeżeli jest to możliwe, wykorzystywania produktów lokalnych lub ekologicznych.
Sklepiki i automaty w szkołach
Nowe zasady określają też grupy produktów, które mogą być sprzedawane w szkolnych sklepikach i automatach. Na liście znalazły się między innymi kanapki, sałatki i surówki, produkty zbożowe, warzywa, owoce, orzechy i nasiona bez dodatku cukru, substancji słodzących i soli, woda, soki oraz napoje roślinne spełniające wymagania rozporządzenia.
Co pokażą pierwsze jadłospisy po 1 września?
Zanim uznamy, że największym problemem polskich stołówek będzie jedna potrawa ze strączków, warto spojrzeć na punkt wyjścia. W najnowszej rundzie badania COSI 33% polskich ośmiolatków miało nadmierną masę ciała, a 15% otyłość. Polskie dzieci znalazły się pod tym względem w pierwszej dziesiątce spośród 37 analizowanych krajów.
Dlatego dobrze, żeby dyskusja o nowych przepisach nie kończyła się wyłącznie na mięsie i strączkach. Rozporządzenie dotyczy też warzyw, produktów pełnoziarnistych, napojów, cukrów dodanych, sposobu przygotowania potraw i wartości odżywczej całych posiłków. Szkoła jest jednym z miejsc, w których dzieci jedzą regularnie przez wiele lat. I właśnie dlatego takie regulacje są potrzebne.
Rodzicom łatwiej będzie teraz odwołać się do konkretnych zapisów w rozmowie z placówką. Nadal nie ma jednak jednej receptury alternatywnej potrawy roślinnej ani minimalnej ilości strączków w porcji. Przepisy nie wyjaśniają też równie dokładnie sytuacji placówki podającej dwa posiłki.
Dużo będzie zależało od zaplecza kuchni, wiedzy osób układających jadłospisy i receptur stosowanych przez firmy cateringowe. Jedna placówka może od początku przygotować potrawę z soczewicy, tofu albo fasoli w porcji odpowiadającej potrzebom dzieci. W innej może się pojawić kotlet warzywny o małej wartości energetycznej lub roślinna wersja składająca się głównie z dodatków.
Teraz będę patrzeć przede wszystkim na konkretne jadłospisy: z czego przygotowano główną potrawę, jak wygląda porcja, jakie produkty pojawiają się w kolejnych dniach i czy całość odpowiada zapotrzebowaniu dzieci. Samo pojawienie się potraw roślinnych w rozporządzeniu uważam za potrzebną zmianę. Najważniejsze pytanie brzmi: jak te przepisy będą wyglądały w praktyce?
Jeżeli chcesz sprawdzić, jak bilansować cały jadłospis dziecka na diecie wegańskiej lub wegetariańskiej, w kursie Żywienie dzieci na diecie wegańskiej i wegetariańskiej omawiam posiłki, składniki wymagające uwagi, suplementację i badania.
Najczęstsze pytania o nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach
Czy w szkołach wprowadzana jest dieta planetarna?
Nowe zasady żywienia w szkołach wykorzystują wybrane założenia diety planetarnej, ale nie wprowadzają dzieciom pełnego modelu EAT-Lancet. Ministerstwo Zdrowia i NCEŻ wprost odnoszą nowe przepisy do zasad diety planetarnej, m.in. większego udziału produktów roślinnych i ograniczenia częstotliwości podawania mięsa.
To ważne rozróżnienie. Dieta planetarna jest całościowym modelem żywienia, określającym proporcje różnych grup produktów w całej diecie. Polski przepis reguluje natomiast żywienie oferowane w szkole lub przedszkolu i nie odtwarza tych proporcji ani dziennych ilości poszczególnych grup produktów.
Czy dzieci mają teraz jeść mięso tylko dwa razy w tygodniu?
W placówkach objętych tygodniowym układem obiadów porcja mięsa przygotowanego z mięsa świeżego ma być podawana dwa razy w tygodniu. Co najmniej raz w tygodniu ma pojawić się ryba, a co najmniej raz potrawa na bazie nasion roślin strączkowych bez produktów odzwierzęcych.
Nie oznacza to jednak pięciu identycznie zaplanowanych dni. Przy obiedzie dwudaniowym poszczególne wymagania mogą się na siebie nakładać. Na przykład zupa ze strączków może być roślinna, a drugie danie mięsne.
Czy strączki są odpowiednie dla dzieci, skoro mogą powodować wzdęcia?
Strączki nie pojawiły się w diecie dzieci wraz z tym rozporządzeniem. Mogą być wprowadzane już na etapie rozszerzania diety. Tak, u części dzieci większa porcja może powodować więcej gazów czy wzdęć, szczególnie jeśli wcześniej jadły strączki rzadko. Wzdęcia nie są jednak czymś charakterystycznym wyłącznie dla tej grupy produktów.
W przypadku strączków znaczenie mają m.in. wielkość porcji, rodzaj nasion, sposób przygotowania oraz to, jak często dziecko je je na co dzień. Dlatego jeżeli wcześniej pojawiały się w diecie sporadycznie, najlepiej zwiększać ich ilość stopniowo.
Czy substancje antyodżywcze sprawiają, że strączki są nieodpowiednie dla dzieci?
Strączki zawierają związki określane jako antyodżywcze, m.in. fityniany, lektyny czy inhibitory proteaz. Odpowiednie przygotowanie, m.in. moczenie i gotowanie, istotnie zmniejsza zawartość tych związków.
Sama ich obecność nie oznacza więc, że prawidłowo przygotowane strączki są nieodpowiednie dla dzieci. Ziemniaki też zwykle jemy po obróbce cieplnej, a jakoś nie wyciągamy z tego wniosku, że ziemniaki są problemem.
Co, jeśli dzieci nie będą chciały jeść nowych potraw?
To jest akurat bardzo sensowne pytanie. Nawet dobrze zbilansowany posiłek nie spełni swojej roli, jeżeli dziecko go nie zje. Znaczenie będą miały receptury, smak, wielkość porcji, stopniowe oswajanie dzieci z nowymi daniami oraz przygotowanie kuchni i firm cateringowych.
To jednak kwestia wdrożenia nowych zasad, a nie dowód na to, że strączki nie nadają się do żywienia dzieci. Sama obecność dania roślinnego w jadłospisie nie mówi jeszcze, czy będzie ono dobre. Trzeba zobaczyć jego skład, porcję i cały jadłospis. O tym właśnie pisałam wyżej przy ocenie pierwszych szkolnych menu.
Bibliografia
- Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 lutego 2026 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach. Dz.U. 2026 poz. 197. Wejście w życie: 1 września 2026 r.
- Stoś K, Rychlik E, Woźniak A, Ołtarzewski M, Wojda B, Przygoda B, Matczuk E, Pietraś E, Kłys W. Krajowe badanie sposobu żywienia i stanu odżywienia populacji polskiej. Warszawa: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy; 2021.
- Agence nationale de sécurité sanitaire de l’alimentation, de l’environnement et du travail – ANSES. Note d’appui scientifique et technique de l’Anses relatif aux recommandations nutritionnelles pour la mise en place d’une expérimentation en milieu scolaire de menus végétariens. Demande n° 2019-SA-0205. Janvier 2020.
- Ministère de l’Agriculture et de l’Alimentation. Évaluation de l’expérimentation du menu végétarien hebdomadaire. Résultats quantitatifs. Septembre 2021.
- Dahmani J, Nicklaus S, Grenier J-M, Marty L. Nutritional quality and greenhouse gas emissions of vegetarian and non-vegetarian primary school meals: A case study in Dijon, France. Frontiers in Nutrition. 2022;9:997144.
- World Health Organization Regional Office for Europe. WHO European Childhood Obesity Surveillance Initiative (COSI): report on the sixth round of data collection, 2022-2024.
- https://ncez.pzh.gov.pl/dzieci-i-mlodziez/dzieci-przedszkolne-i-szkolne/nadwaga-i-otylosc-dzieci-w-wieku-wczesnoszkolnym-czy-cos-sie-zmienilo/
Powiązane artykuły



